10000h

Wykląłem swą ludzką formę
Nagrodzono mnie cudownie:
Zyskałem narzędzie niesamowite
- Parę pierzastych skrzydeł;
Wzbiłem się i spadłem;
Wysiłki żadne
nie umożliwiły przelotu
dalej niż o kilkanaście kroków.
Upadłem tysiąc razy
Lądując na twarzy,
Tysiąc pierwszy z lotów
odjął mi szczątkowy już rozum;
Wzleciałem nad przeiskrzone huty
Zbierając skrzydłami gorącz gazów,
spadłem zroszony deszczem.
I spróbowałem raz jeszcze.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.