Spadek ambicji

Jeszcze niedawno
chciałem wiedzieć więcej;
Goniłem za prawdą,
rozświetlając ciemnię;
Biegłem na oślep
w przestrzenie nieznane,
aż cały obrosłem
w nieistotne dane.

Nagle zobaczyłem mężczyznę
biegnącego przede mną;
Gdy oczami błysnął
tkwiło w nich szaleństwo,
Złapałem za ramię;
- Poznałem go;
Zdałem sobie sprawę,
że ja to on;
Był znacznie starszy,
Epatował męką;
Na twarzy wśród zmarszczek,
zobaczyłem wieczność.
Poczułem, że się w sobie zapadam.
Zapytał, wtedy, potwornie skonany:
Czy chciałbyś porozmawiać o tajemnicach wszechświata?
Nie dziękuję,
Teraz już nie jestem zainteresowany.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.