Pix Juniperi

Wylądowałem poza czasem, przynajmniej tak myślę;
Wrogi to świat, obcy trywialnej płaszczyźnie;
Bezmiar niczego, to to co czuję we mnie;
To przestrzeń tak pusta,
że zmysły przestają być potrzebne;
Trwam tu samotnie w niebezpiecznym mroku;
W tej drażniącej scenie dusi mnie niepokój;
Obawa, że niemożność oglądania swych kończyn
wiążę się z prawdziwym, ostatecznym końcem;
Poczułem dreszcz,
mający początek w centrum tego obecnego istnienia
Widzę Biel. Biel. Zbliża się.
Biel. Do widzenia.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.